piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 3

*Selena*
Ughhhhhr. Nie wieże,że ta suka ma być z nami w gangu. Jak Justin mógł mi to zrobić,od dzisiaj muszę być we  wszystkim lepsza od Miley HA! Pójde zobaczyć co oni tam robią.
- JUSTIN!- krzyknęłam.
O mój Boże on albo nie żyje albo zemdlał! Ufff,on zemdlał.... CO KURWA PRZECIEŻ ON ZEMDAŁ,GDZIE TA SUKA?! O nie przyjebała mu z wazonu hahahaha dobrze mu tak nie trzeba było brać tej suki.
- EY CHŁOPAKI!
Po chwili wszyscy przybiegli.
- Zobaczcie co ta suka zrobiła z Justinem.- syknęłam.
- O kurwa Justin ją zajebie.- warknął Chris.
- Dobra musimy poczekać aż on się obudzi,a potem obmyślimy plan jak dopaść Miley.
*Miley*
- EY! Alfredo! - krzyknęłam.
- Co tam Cyrus? - powiedział Fredo.
- Musimy się jakoś zemścić na gangu JB.
- No mam już plan.
Fredo mi już wszystko wytłumaczył. Ha! TO JEST ZAJEBISTY PLAN.Oh Bieber pożałujesz,że zadarłeś ze mną..
.........................................................................................................................................................
Rano obudziłam się o 7.00,wstałam poszłam wziąść szybki przysznic.Mhmmmm mój ulubiony żel pod przysznic o zapachu truskawek.. Mhhh. No dobra już się zasiedziłam pod tym prysznicem. Wyszłam opatuliłam się moim miękkim ręcznikiem. Mówiłam już,że kocham ten ręcznik? No to teraz mówie..  No dobra koniec tych fantazji. Hahah umyłam zęby. Potem ubrałam się w dresy z Nike,buty air Max i bluzke z napisem 'SWAG' do pępka. Zeszłam na dól, a tam już czekałam na mnie Honey z śniadaniem,aż się ździwiłam.
- Wooo! Od kiedy ty śniadanie mi robisz?! - ździwiłam się.
- Oj no bo tak jakoś - powiedziała śpiewnym głosem Honey.
- OHOOHOHHO! Ja wiem co tu się święci.... Tyga? hahhahah ,ale wy jesteście słodcy!- zaćwierkałam.
- CICHO! On tu też mieszka,nie chce żeby to słyszał. - zawstydziła się Honey.
- No nie mogę! TY SIĘ RUMIENISZ! Hahahahha. - zaśmiałam się.
- Dobra idziemy do szkoły. - warknęła Honey.
- Hahahhah nie denerwuj się skarbie. - powiedziałam i pocałowałam ją w policzek.
Kiedy już dojechałyśmy do szkoły, w dali już było słychać Gang JB.
- Hhahahhaha oni są żałośni,jeszcze ta cziliderka co się kleji do Justina, to jest takie obrzydliwe . - syknełam.
- Haha - zaśmiała się Honey. - weź nic nie mów. EY! Oni tu idą.
- Idziemy tak jak by ich nie było- powiedziałam, ze złością - ok?- Honi tylko przytaknęła.
- Oo kogo my tu mamy , panna Cyrus. - powiedział z obrzydzeniem w głosie Justin.
- Odwal się Biebs. - syknełam.
- Nie bądź taka ostra - powiedział,a potem przybliżył się do mojego ucha i szepnął - chyba,że w innych okolicznościach.
- Ohh Bieber - sapnęłam mu do ucha - może kiedyś się twoje marzenia spełnią.- zamruczałam a potem przegryzłam płatek jego ucha poczym poszłam razem z Honi.
Opowiedziałam Honi co Justin mi powiedział a co ja mu.
- Ten plan musi się udać hahahhahah. - zaśmiała się Honi.
- No on się uda,zobaczysz. - też się zaśmiałam.
Potem 2 lekcje zleciały szybko,aż do lunch'u. Poszłam z Honi się usiąść i nagle podeszła do nas Selena z Bensową.
- Hej suko. - sykneła Bens.
- Oooh widzę,że twoją Selenka pozwoliła w końcu psowi dojść do głosu. - zaśmiałam się razem z Honey.
- Dobra płytka dziwko, mów po co tu przyszłaś. - powiedziała oschle Honi.
- Dać ci lekcje.- powiedziała poważnie Selena.
Ja i Honi spojrzałyśmy się na siebie w tym samym czasie i wybuchnełyśmy śmiechem.
- Hahahahahha na prawdę?- zaczeła Honey - Dobra koniec,weź swoją brzydką mordę i spierdalaj stąd.-warkneła.
- Idziemy Bens,z resztą nie mam czasu na taką sukę jak ty Miley.- powiedziała z dumą Selena,że udało jej się powiedzieć jakąś riposte.
- Hhahahah to po jakiego chuja tu przyszłaś skoro nie masz na mnie czasu?! - zaśmiałam się gorzko.
- Uhhh idziemy Bens. - powiedziała zdenerwowana Sel.
- HAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHA. Nie no ja nie mogę z niej. - zaczęłam się śmiać z Honi.
Potem reszta lekcji mineła bardzo szybko.
- Co tam Miley? Jedziesz? - spytała Honi.
- Nie, przejdę się. Nie martw się za półgodziny będę. - potem pocałowałam Honi w policzek na pożegnanie.
Poszłam jeszcze do szkoły gdy ktoś nagle mnie złapał i przygniótł do ściany,chciałam już się bronić,ale zobaczyłam Selene,ze złością w oczach,wieć zrozumiałam,że to musi być Biebs i to on mnie całuje po szyji.
- Ohhh kochanie. - jęknełam,tak na prawdę wcale nie chciałam tego powiedzieć i bym nie powiedziała,ale to było specjalnie. Justin podniósł głowę i zaczął się ze mną całować ja odwzajemniłam pocałunek. Potem Selena wybiegła ze szkóły,od razu oderwałam się od Biebsa.
- To był ostatni raz Bieber! - krzyknęłam.
- Nie mów,że ci się nie podobało- zamruczał mi do ucha,poczym przeszły mnie ciarki.
- Odwal się Bieber.
Powiedziałam i wyszłam ze szkoły. Byłam z siebie zadowolona, że przeze mnie Selenka płakałam.Zobaczyłam ją siedziącą na schodach. Glośno się zaśmiałam i poszłam w strone domu. Po drodze spotkalam gang Justina. Gdy mnie zobaczyli zaczeli iść w moją strone. Chcialam już zawrócić, ale nie chciałam pokazać, że jestem mieńczakiem. Jeden z nich do mnie podszedł i przycisnął mnie do plotu.
-Witaj suko.- powiedział.
-Nazywaj tak te dziwki, które z wami są. Dałam mu kopniaka w krocze i poszłam.

Gdy doszłam do domu wszyscy mnie powitali Alfero wziął mnie na strone.
-I jak tam plan?-Zapytal się.
-Okey.- opowiedziałam co się dzisiaj stało a ten uśmiechnął sie pod nosem.

Wszyscy oglądaliśmy jakiąś nudną komedie, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Otworze. - powiedziałam.
Poszłam otworzyć a tam ...



3 komentarze: