sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 4

Poszłam otworzyć drzwi a tam Bieber.
Wszyscy ruszyli się z miejsca i podeszli do mnie po czym wyjeli pistolety.
-Uspokójcie się, dajmy mu coś powiedzieć. - Schowali pistolety. - A więc?- Powiedziałam.
-Miley możemy pogadać?- zapytał
-Ee Okey? Chodz.- Weszłam z nim do mojego pokoju.
-Miley umówisz się dziś ze mną?- Powiedział nie śmiale. Następny, który się rumieni.
-No wiesz... bo...ja...Nie mogę dzisiaj.
-Aha. - Rzucił oschle i wyszedł.
-Co chciał.- Zapytalam się Alfredo.
-Eee nic takiego.
-No gadaj. - Powiedziała Honey.
-Eh, żeby się z nim umowiła dzisiaj.
-A ty co na to?! - Dopytywał Alfredo.
-No, że dziś nie moge.
-Kurde, chcesz żeby ten plan się udał?! To piszesz do niego, że plany się zmieniły i że jednak możesz iść. - Powiedziała Fenty. Ona zawsze ma racje. Grr.
-Okey Okey. - Odpowiedziałam a następnie wziełam swojego IPhona do ręki.

*Do: Bieber*
Hej tu Miley. Jednak plany mi się zmieniły. Propozycją dalej aktualna? :)

Długo nie czekałam na odpowiedz.

*Od: Bieber*
Hmm no nie wiem, nie wiem :D Jasne, że aktualna. Wpadne po ciebie o 18 :)

Już nic nie odpisałam. Spojrzałam na godzine. Cholera 17 - pomyślałam i pobiegłam szybko na góre się ubrać. Jednak się kawałek wróciłam.
-Honi! - Krzyknełam.
-No?- Odpowiedziała też krzycząc.
-Pomoż mi się przyszykować!

Najpierw poszłam się pożadnie wykąpać. Następnie zrobiłam sobie makijaż i zaczełam szykować ciuchy. Padło na to, że ubrałam krótkie "porwane" , białe szorty, do tego czarny sweatshirt z napisem "Forever Dream" i białe conversy. Zadzwonił dzwonek do drzwi, wziełam torbe i wyszłam z domu.
-No hej. - Powiedział Justin.
-Cześć- odpowiedziałam. - Gdzie idziemy?
-Hmm kino?
-Jasne. Na co?
-Niespodzianka.- usmiechnął się cwaniacko.
Wsiedliśmy do auta i jechaliśmy w milczeniu przez 15 minut. Zatrzymaliśmy sie przed kinem. Bieber zaparkował. Kierowaliśmy się w strone sprzedaży biletów.
-Dwa bilety na Pogrzebani 3.- Powiedział Justin. Gdy wzieliśmy swoje bilety poszliśmy po popcorn i picie.
-Co chcesz? -Zapytał się Justin.
-Wystarczy mi pepsi. - odpowiedziałam.
Bieber zamówił i zapłacił następnie poszliśmy na sale gdzię odbędzie sie horror.
Trwał ok. godzine i pół godziny. Z Justinem jak wszyscy krzyczeli mi się śmieliśmy. Serio?! To nie było straszne. Nie dla mnie. Oczywiście nie obeszło się bez wojny na popcorn. Hahahahha! Wygrałam. Gdy ta "komedia" się skończyła wyszliśmy z kina i kierowaliśmy się do auta.
-Jesteś głodna. - Rzucił Biebs.
-Hm. Coś bym zjadła.
Justin już nic nie odpowiedział. Podjechaliśmy do Kfc. Bieber zamówił kubełek a mi kazał zająć miejsce.Gdy jedliśmy pobrudziłam się od sosu.
-Masz tu coś- Justin wskazał na plame i wziął husteczke i wytarł.
Szeroko się usmiechnełam. Potem siedzieliśmy już w ciszy. Gdy skonczyliśmy jeść Justin odwiózł mnie do domu. Wysiadł z auta i otworzył mi drzwi.
-Dziekuje za dziś. - Powiedział z uśmiechem i dał mi buziaka w policzek.
Pomachałam mu i weszłam do domu.
-No i jak było?- Zapytała uradowana Honi.
-Ee cześć?
-No tak tak jak było? - Zapytał sie Alfredo.
-Ah no dobrze. - Opowiedziałam im wszystko po kolei po czym każdy przybił mi piątke.

Resztę nocy graliśmy na Xboxie. Oczywiście wygrywałam. O ok. 5 poszłam spać. Jak dobrze, że jutro
Weekend.
Obudziło mnie dobijanie się do drzwi. Gr. Czy np.Honi nie mogła otworzyć. Szybko zeszłam na dół i otworzyłam drzwi w nich stała Selenka.

.....................................................................................................
Może będzie jeszcze dziś kolejny rozdział ale nie obiecuje !  <3 ~Jioletta <3

9 komentarzy:

  1. denerwujesz jak cały czas konczysz w drzwia stała......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ że raz pisze ja raz ~Patty :)

      Usuń
    2. zauwaz ze to sie robi nudne i zauwaz tez to ze powinnyscie uzgadniac ze soba kazdy tekst bo mozecie zaliczyc nie zławtope

      Usuń
    3. Dobrze, dziękujemy. Oczwyiście bierzemy każdy komentarz pod uwage :*

      Usuń
  2. Naprawdę cudowny, kiedy będzie następny bo już się doczekać nie mg. :)

    OdpowiedzUsuń